• 14 stycznia 2011, 00:00

    Komentuj (0)

    131) Zaczniemy od Parku Miejskiego. Czyli miejsca, które jest dla Legnicy sercem i płucami. Co prawda terenów zielonych i parkowych w mieście nie brakuje, ale akurat Park Miejski wywołuje wśród Legniczan największą sympatię i tam najczęściej można się udać na spacer.



    132) WZW i Piekary raz jeszcze. Zmienia się wygląd osiedla. Całość ląduje pod morzem styropianu. Na jednym bloku widać jakieś śmieszne elementy nadbudowujące elewację. Może i jest oryginalnie i kolorowo, ale napewno jest kiczowato...



    133) Legnica bez oficyn. Charakterystyczne są legnickie dzielnice kamieniczne. Całe kwartały pozbawione praktycznie jakichkolwiek oficyn, czy wolnostojących, czy studni doklejonych do kamienic frontowych. Inaczej sprawa się miała w obrębie staromiejskim, który PRL skutecznie zabrał temu miastu. Poniższy Kadr to okolice ulicy M. Skłodowskiej i Ściegiennego.



    134) Św. Franciszek, czy Nepomucen. Ech ulotna pamięć. Kiedyś o 2 w nocy, zbudzony ze snu, byłbym w stanie powiedzieć, kto co i jak. Dziś mam z tym problem, a internet w tej sprawie milczy. Prośba o podpowiedź, czyja to figura stoi nad brzegiem Kaczawy przy ul. Wrocławskiej.



    135) Legnicka Katedra. Piekna neogotycka świątynia. Styl neogotycki to smukłość, wysokość, legnicka katedra posiada te cechy, ale w dodatkku jest ogromnym rozłożystym obiektem z wieloma nawami. Prawdziwe "monstrum" wśród świątyń, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.



    136) Najświętsza Maryja Panna. Czyli patronka zarówno ulicy, jak i kościoła, który zamyka tą ciekawą oś widokową. Świątynia również w stylu neogotyckim, ale jakże odmiennym od Katedry Św. Piotra i Pawła. Tu mamy doczynienia z jeszcze większą smukłością. Ostre wieże zdają się sięgać wysoko ku niebu.



    137) Piekary A od strony Sudeckiej. Na pierwszym planie zabudowania magazynowe, które kiedyś stanowiły zaplecze Spółdzielni Mieszkaniowej, w czasach gdy spółdzielnia prosperowała intensywnie budując kolejne bloki. Dziś to w większości wynajmowane powierzchnie pod artykuły budowlane itd.



    138) Ulica Wrocławska. Jedna z najciekawszych legnickich ulic. Ulica rozcięta zabudową Zakaczawia z martwym odcinkiem między Kamienną, a Moniuszki. Dawny bruk i szyny tramwajowe świadkowie dawnej świetnośći tego miasta. Jeśli zapytasz się Legniczanina, aby wskazał Ci ulicę Wrocławską - w pierwszej kolejności powie Ci o odcinku wschodnim i dłuższym przy Cmentarzu. Mało kto w pierwszej kolejności wskaże ulicę wychodzącą ze staromiejskiej zabudowy i mijającą Kaczawę.



    139) Osiedle Piekary C. Na pierwszy rzut oka nasuwa się refleksja - tam dalej w odległości ponad kilometra zaczyna się miasto. Nie, tam kończy się miasto. Właściwe centrum mamy za plecami... Ot taka nasza Legnica z dziurą w środku nowej dzielnicy miasta...



    140) Ulica Andersa na Tarninowie. Kapitalna ulica zabudowana w 95% zabudową kamieniczną. Ech oczami wyobraźni można ujrzeć wyremontowane kamienice, uprządkowaną zieleń i odkrytą nawierzchnię z kostki, która prawdopodobnie nieruszona znajduje się pod warstwoą asfaltu od kilkudziesięciu lat.

    Komentuj (0)