• 20 listopada 2013, 04:30

    Komentuj (0)

    436) Dom pod przepiórczym koszem. Legnicka perełka. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, ile podobnych perełek poszło pod kilof w latach 60-tych ubiegłego wieku w jednej z największych powojennych urbanistycznych zbrodni w polskich miastach.



    437) Legnicki Nowy Świat. Kapitalna ulica z kapitalną zabudową. Co ciekawe w miejscu poprzecznie wychodzącej z pierzeji ulicy J. Korczaka znajduje się nowa zabudowa, ale z uwagi na fakt, iż ma cofniętą linię zabudowy to poza ogrodzeniem jest niezauważalna w poniższej perspektywie - na szczęście.



    438) Skrzyżowanie ulic: Chojnowskiej, Piastowskiej i Dziennikarskiej. Śmiem twierdzić, że jest to najbrzydsze skrzyżowanie ze wszystkich wchodzących w skład śródmiejskiej obwodnicy. Nie tyle najbrzydsze co najbardziej zaniedbane - patrząc na elewacje kamienic jak i "dziury" w zabudowie... Choć nie bez znaczenia na powyższą opinię pozostaje również i przede wszystkim kształt i forma budynku CH Ferio...



    439) Ulica Piastowska. W krzywym zwierciadle ulica zyskuje na dynamiczności. Jedna z legnickich ulic z najbardziej okazałą zabudową wśród której znaleść można najwyższe legnickie kamienice. I tylko przestrzeń publiczna, a w zasadzie jej brak sprowadza nas na ziemię...



    440) Ulica NMP. Deptak, a w zasadzie proteza, którą można uznać za deptak. Przesztrzeń wyłączona z ruchu samochodowego, ale z mocno wyszczerbioną zabudową. I pomyśleć, że gdyby nie PRLOwskie wyburzenia to wizytówką Legnicy byłyby deptaki otoczone bogato zdobionymi wysokimi kamienicami. Ulice: Złotoryjska, Piekarska, Chojnowska, Grodzka, Środkowa, NMP, ale i Bankowa, Młynarska czy Szpitalna... Ech...



    441) Legnicki barok. Trójpak. W kadrze gmach I Liceum Ogólnokształcącego mieszczący się w gmachu dawnego klasztoru Dominikanów (sióst Benedyktynek).



    442) Legnicki barok. Akademia Rycerska i kadr numer dwa. Prawdziwe cudo, którego nie powstydziłby się Wrocław i inne miasta ociekające barokową zabudową. Niesty zachodnia elewacja przysłonięta została współczesną zabudową. I o ile do urbanistyki nie można się przyczepić (bo ten teren po prostu musi być zabudowany) to już architektura nowych kamienic jest po prostu bezpłciowa i prowincjonalna - nieprzystająca miejscu w jakim została wzniesiona.



    443) Legnicki barok. Stary Ratusz czyli barok po raz trzeci. Elewacja od strony "małego" Rynku nie jest tak okazała jak frontowa znajdująca się po stronie "dużego" rynku, ale i tak musi się podobać...



    444) Ulica Dziennikarska. I cztery kamieniczne siostry bliźniaczki, choć dwu, a nawet czterojajowe... Niby takie same, a jednak inne. I nie mam na myśli tu kolorów i stanu elewacji. Kamienice wybudowane wg tych samych założeń, ale z różnicami w elewacji. Plus pierwsza od lewej posiada dwie elewacje, gdyż kiedyś stała na narożniku ul. Piekarskiej, który po wojnie został zaślepiony blokiem postawionym w poprzek tejże ulicy.



    445) Ulica Senatorska. Prawdopodobnie, bo trzeba przyznać, że bardzo dużo legnickich ulic opatrzonych jest eklektyczną kamieniczną zabudową, którą tryudno zidentyfikować po ujrzeniu kadru wypełnionego pierzeją tychże kamienic.

    Komentuj (0)

  • 29 listopada 2013, 06:00

    Komentuj (0)

    Dzisiejszą wrzutką rozpoczynam kolejną odsłonę legnickiej Filosssografii. Przed nami blisko 850 kadrów, które pochodzą z tegorocznych wyjazdów do tego jakże ciekawego miasta. Zapraszam do oglądania i komentowania.


    446) Legnica Z Wysokości. Nową odsłonę AD 2013 rozpoczynamy kadrem LZW, który w moim odczuciu najlepiej obrazuje charatker, potencjał i wielkomiejskość Legnicy. Takiej panoramy nie mają w Polsce miasta liczące po 200 i 300 tyś. mieszkańców. I tylko szkoda, że pogoda nie dopisała. Poniższą miejscówkę odwiedziłem dwukrotnie, za drugim razem możecie spodziewać się kadrów na tle zachodzącego słońca.



    447) Kartuzy. Jakże piękna nazwa tej jakże ciekawej legnickiej dzielnicy. Ewentualnie Zakaczawie. Na pewno nie "dzielnica cudów", która w moim odczuciem jest hołdowaniem patologii. Kartuzy - kamieniczna dzielnica położona na prawym brzegu Kaczawy, w której od dawna więcej się wyburza niż buduje nowego...



    448) Kartuzy. Raz jeszcze. Tu kadr z okolic ul. Kamiennej i Kościelnej. Otoczenie najwyższego w Legnicy kościoła pw. Św. Jacka zasługuje na dużo więcej. A jednak resztki kamienic, wystawione na widok publiczny śmietniki sąsiadują z ciekawą neogotycką świątynią.



    449) LZW. Osiedle Piekary z wysokości. Jednostka A - najstarsza i na pierwszym planie. W tle, na horyzoncie można dostrzec bloki jednostki B i C. Osiedle na którym się wychowałem i przez ponad 20 lat pomieszkiwałem - w kadrze dostrzegam nawet mój "rodzinny" blok.



    450) Zamek Piastowski. W kadrze skrzydło z wyremontowaną wieżą Św. Jadwigi. Zamek, który w oczach Legniczan jest symbolem "odwiecznej" polskości Legnicy. Dla mnie osobiście jest tylko i wyłącznie epizodem, symbolem pewnego etapu historii tego miasta. Etapów było wiele, o wiele więcej "niepolskich", aniżeli polskich. Ale to jest domena i problem chyba każdego miasta z "ziem wyzyskanych" na których polskość na dobre rozpoczęła się dopiero niespełna 70 lat temu...



    451) Legnicki barok. W kadrze dwa ciekawe obiekty w stylu barokowym, który to jednych zachwyca i rozkochuje w sobie, a innych przyprawia o mdłości bogactwem detali, krzywizn i innych elementów. Mój stosunek do baroku jest dość ambiwalentny, ale urody obu poniższym obiektów odmówić nie można. O ile klasztor Dominikanów (sióstr Benedyktynek) dość często gościł i będzie jeszcze gościł w Filosssografii to kamienica z lewej strony kadru pojawiała się ciut rzadziej... I tu pytanie: ile podobnych kamienic poszło pod kilof w latach 60tych na obszarze historycznego centrum Legnicy... Ile takich rodzynków miasto utraciło... Przeżyło niewiele, kilka, dwie?



    452) LZW. Legnica ma dość szczęśliwe i ciekawe położenie topograficzne. Położone w "kotlinie" u podnóża Gór Kaczawskich, co daje ciekawy mikroklimat i jakże ciekawe widoki na najstarszą część miasta.



    453) Skwer Orląt Lwowskich. Reprezentacyjny plac otoczony mieszczańskimi kamienicami i z gmachem uwidocznionym poniżej, który obecnie jest zajmowany przez Kurię Diecezji Legnickiej. Myślę, że śmiało można stwierdzić, iż jest to najbardziej reprezentacyjny plac w mieście, który pozostawia w cieniu inne legnickie place pseudoreprezentacyjne jak np. Plac Słowiański, Wolności, czy Rynek.



    454) LZW. I kolejna panorama staromiejskiej Legnicy. Imponujący widok na licznie występujące wieże, który już kilkukrotnie w Filosssografii prezentowałem.



    455) Legnicki Rynek nocą. Na zakończenie pierwszej wrzutki w nowej odsłonie kadr z legnickiego rynku, po spojrzeniu na który można odnieść wrażenie, iż to serce najstarszej części miasta zabudowane jest w pełni zabytkową i historyczną zabudową... No "prawie" tak jest...

    Komentuj (0)

  • 29 listopada 2013, 06:30

    Komentuj (0)

    456) Rynek. I kolejny kadr po ujrzeniu którego można odnieść wrażenie, że legnickie Stare Miasto niemal opływa w kompletną historyczną zabudowę... W kadrze od lewej: gmach starego ratusza, Katedra pw. Św. Piotra i Pawła i kamienice stanowiące o południowej pierzeji Rynku, równocześnie zaczynające ul. Złotoryjską, zaczynające i kończące pierwszy historyczny fragment tej ulicy po południowej stronie.



    457) LZW. Legnicki skyline uchwycony z Osiedla Piekary. Ponad bloki Os. Kopernik wystają jedynie szczytowe elementy wież legnickich kościołów i Zamku Piastowskiego. Ale widok, mimo nieprzystępnych warunków atmosferycznych, nie najgorszy. Ciekawie zlewają się ze sobą deski Os. Kopernik.



    458) Legnickie mosty, wiadukty i przepusty. Liczne torowiska i rozjazdy kolejowe, wyniesione ponad poziom terenu w nasypy utworzyły mnóstwo wiaduktów, przejazdów i przepustów. W sumie wartoby było kiedyś zliczyć wszystkie obiekty wchodzące w skłąd legnickiego węzła kolejowego. W kadrze przejazd nieopodal dworca PKP na przedłużeniu ul. Łąkowej, w którym zabłąkał się jakiś człowiek, zapewne kolejarz...



    459) LZW. Można pokazywać jedynie cukierkową Legnicę, kamienice opływające w bogate detale, smukłe wieże kościołów i okazałe gmachy. Ale jednak blisko połowa mieszkańców Legnicy mieszka w powojennych blokach, głównie na Os. Kopernik i Piekary. Więc i te fragmenty miasta trzeba pokazać, tym bardziej, że dla wielu mieszkańców są im one mniej lub bardziej bliskie. W kadrze wysokie bloki Piekar C.



    460) Nad Kaczawą. Znajdujemy się przed kościołem Św. Jacka. Pierwszy plan to figura Św. Katarzyny Aleksandryjskiej - patronki kolejarzy. Za kaczawą widzimy najstarszy "wieżowiec" w Legnicy, wieże kościoła NMP i kamienice przedkaczawskiej części Zakaczawia. To swoją drogą ciekawe, że kamienice przy ul. Chrobrego i Pobożnego mimo, że znajdują się przed Kaczawą są również określane mianem Zakaczawia. W sumie w poniższej perspektywie nazwa jak najbardziej wskazana. Ale jak zatem nazwać kamienice jakie znajdują się za naszymi plecami?



    461) LZW. W kadrze jeden z sześciu 12-13 klatkowców na Os. Kopernik. I o ile w przypadku Piekar boleję nad tym, że pod styropianizacjami w majtkowych kolorach nikną oryginalne elewacje bloków (które mimo, że szare to prezentują się o niebo lepiej niż śiński róż, czy jajecznica na szczypiorku), to w przypadku Os. Kopernik cieszę się, że wszystkie z 12 wysokich bloków tego osiedla ocieplono wykorzystując średnio estetyczną technologię siding.



    462) Legnickie wsie. W granice administracyjne Legnicy po ostatniej wojnie wciągnięto wiele wsi, których zabudowa niemal się od tych czasów nie zmieniła. Piekary Stare i Wielkie, Przybków, Piątnica i kilka pomniejszych, z których niektóre dziś już nie istnieją, jak chociażby wież Białka, której ostatnie zabudowania rozebrano przed budową obwodnicy zachodniej. A w kadrze Piątnica - dość uroczy fragment miasta. Swoista obwodnica centrum. Ja w każdym bądź razie polecam wycieczkę rowerową ciągiem Spokojna - Pątnowska - Szczytnicka - Bydgoska. Przednie widoki na legnickie Stare Miasto, które zresztą tu się niejednokrotnie pojawią.



    463) Zamek Piastowski nocą. Legnica jest fatalnie oświetlona nocą. W większości występuje żółte światło sodowo-rtęciowe, które dość niekorzystnie wpływa na nocne fotografie. Dodatkowo legnicki zamek jest jednym z nielicznych obiektów, który w ogóle posiada iluminację.



    464) Tarninów. A jakże. W II poł. XIX wieku legnickie Stare Miasto otoczyła niemal zewsząd kamieniczna zabudowa. To musiał być widok - setki kamienic wybudowanych przez zaledwie 20 czy 30 lat. Nigdy potem i zapewne nigdy w przyszłości Legnica nie przeżyje ponownie takiego boomu budowlanego. Tarninów czyli olbrzymia dzielnica położona na południe od Starego Miasta w widełkach Złotoryjskiej, Jaworzyńskiej i Parku Miejskiego (notabene sztywne granice Tarninowa są dość trudne do określenia) to akurat najbogatsza zabudowa z tego okresu.



    465) LZW. Można powiedzieć: wreszcie. Przez całe moje legnickie życie z żalem i nostalgia patrzyłem na smukłe wieże legnickich kościołów cierpiąc na fakt, iż w mieście nie ma żadnego ogólnodostępnego punktu widokowego. Obecnie wreszcie na tym polu coś się ruszyło. Kadr z dachu Galerii Gwarnej, architektonicznie paskudnej, urbanistycznie wzorowej. Dzięki bardzo uprzejmej obsłudze restauracji hotelowej znajdującej się na ostatnich piętrach miałem możliwość wejścia na dach. Dziś punkt jest już chyba oficjalnie i na codzień otwarty. Tak więc wreszcie można ujrzeć Legnicę z góry.

    Komentuj (0)