41) Kościół Św. Trójcy i najmniejsza z legnickich zabytkowych wież. Sam kościół ciężki do sfotografowania z uwagi na dość gęstą zabudowę wokół. Piękny neogotyk...



42) A to już mniej piękny kadr... Mimo, że obecnie w widocznym gmachu szkolnym mieści się jakaś prywatna szkoła, VII LO i coś tam jeszcze, to dla mnie to zawsze będzie Szkoła Podstawowa nr 12 w której otrzymałem podstawowe wykształcenie. Jakos elewacja od strony SP16 nigdy nie miała szczęścia do czystości...



43) W tle Śródmieście. Czyli fajna perspektywa Alei Marszałka Piłsudskiego. Dość ciekawie nakładają się obie kładki nad Aleją... Kładki, które są jednym wielkim nieporozumieniem, ale tak to jest gdy w duchu PRLu buduje się miasto dla samochodów, a piesi muszą drałować po kilkadziesiąt stopni w górę i w dół...



44) Zamek Piastowski widziany znad kąpieliska północnego/Kormoranu. Kąpiel w ww. kapielisku dostarcza również inne ciekawe doznania poza kontaktem z wodą... Chodzi o ciekawe widoki na legnickie wieże i dominującą wieżę. Św. Piotra.



45) Stacja Legnica Piekary. Ech, w mieście gdzie nie możemy narzekać na przybytek stacji kolejowych - mimo dość rozbudowanej sieci kolejowej stacja Legnica Piekary za młodu wydawała się ogromnym osiągnięciem. Jednak śmiało można stwierdzić, iż stacja jest niepotrzebna i chyba nie byłoby wielu głosów sprzeciwu przeciw zamknięciu... Bo od początku istnienia ilu pasażerów dziennie korzysta z pociągów stających na tej stacji? Nawet jeśli pociągów byłoby od grona to przedrałowanie kilkuset metrów na osiedle Piekary i czy Kopernika nie należy do najprzyjemniejszych codziennych czynności - są autobusy stające wręcz pod blokiem...



46) Głogowskie Przedmieście - które nieopatrznie wziąłem za Nowy Świat pisząc posta. Tak to już bywa w pośpiechu i oglądając zdjęcia w miniaturach. A co mi tam - pozostawię dalszy opis bez zmian... W końcu Okolice Głogowskiej to swoisty "Nowy Świat" - niekoniecznie pozytywnie nowy....
Legnicki Nowy Świat, czyli dawna ulica Leńskiego. Ciekawa ulica przy której miałem przyjemność zamieszkiwać przez pierwsze latka swego życia. Wówczas ulica nosiła nazwę Leńskiego - ale kim był ten Pan nie udało mi się na szybko znaleźć - szczerze mówiąc mało mnie to interesuje, bo nazwa Nowy Świat jest kapitalna. Swoją drogą ciekawe gdzie poza Warszawą i legnicą występuje? Zapewne znajdzie się sporo innych polskich miast posiadających w swych zasobach taką ulicę...



47) Legnicki Rynek - wpatrując się w poniższy kadr z podpisem Legnicki Rynek można powiedzieć "WoW". Prawda jest niestety inna, jakikolwiek obrót obiektywem skutkuje ujrzeniem koszmarnych gomułkowskich (a może już bierutowskich) bloków, które powstały na miejscu okazałych kamienic... Żal po utraconym nie ustępuje.



48) Carrefour Piekary, czyli jedna z największych zbrodni urbanistycznych na mieście Legnica... Ehm, jakby to napisać nie ta lokalizacja. Atrakcyjny teren pod zabudowę mieszkaniową poświęca się na wybudowanie koszmarka wielkopowierzchniowego z wielkim parkingiem wyłozonym kostką bauma i ścianą niczym w zakładzie karnym od strony ulicy Armii Krajowej... Szkoda, szkoda - bo był to spory teren na którym można było postawić zgraną mieszkaniówkę. Choć z drugiej strony... terenów pod zabudowe na Piekarach w dalszym ciągu pod dostatkiem...



49) Stacja Legnica - czyli okazały dworzec w niewystarczający sposób rozreklamowany. Legnicka stacja kojarzy się bardziej z bidą i nędzą niż z fenomenalnym obiektem kolejowym... Może po remoncie, który trwa i trwa, a efektu nie widać miejsce stanie się bardziej przyjazne turystom...



50) LZW i Zamek Piastowski dominujący nad legnickimi dachami. Fenomen Legnicy - dachy kryte czerwoną dachówką. Wszystkie dzielnice wokół centrum, czyli Tarninów, Kartuzy, Fabryczna, Przedmieście Głogowskie itd itp. tak jak przed wojną przykryte są dachem z czerwonej dachówki. Nie dopatrzyłem się blachy czy papy - i to jest fenomen tego miasta.