221) Ulica NMP. I kadr zrobiony z jaodpowiedniejszego miejsca na tej ulicy. No możnaby nieco niżej z obiektywem zjechać... Ogólnie zabudowa Galerii Piastów jako tako broni się... Czego nie można powiedzieć o pseudokamienicach ja poprzedzających - na szczęscie poza kadrem...



222) Piekary C. Osiedle, które od najmłodszych lat pobudzało moją wyobraźnię. Bloki o skomplikowanych układach i zróżnicowanej wysokości - jakże odmienne w stosunku do bloków na moich Piekarach A czy na Koperniku... No poniższy kadr tego nie przedstawia, ale...



223) CH Ferio. Czyli barbarzyństwo... Kamienice stojące przy północnej pierzei ul. Chojnowskiej - były jakie były - może nie najokazalsze, ale śiadczyły o charakterze tego miejsca, charakterze jednej z głównych wylotowych ulic miasta... Dziś na ich miejscu stoi plastikowy twór zwany CH Ferio... Architektura totalnie do mnie nie przemawiająca - nie w tym miejscu i otoczeniu...



224) SP 20. 20tka to najwyższy numer "przydzielony" legnickim podstawówkom. Dziś po wszelkich reformach legnickich podstawówek jest kilkanaście i nic nie zanosi się, aby kiedykolwiek miasto otrzymało SP 21. Przyznam, że mi jako uczniowi nie istniejącej już dziś SP12. Numer SP 20 wydawał się jakimś mega giga dużym i znaczącym numerem... Ot dziecięce refleksje...



225) Stary Ratusz. Piękna barokowa bryła. Przyznam, że nie jestem zaangażowanym fanem architektury barokowej, ale stary legnicki ratusz może się podobać. Przyjemna dla oka bryła.



226) Nowy Ratusz. Jakoś tak wypadło, że w jednej wrzutce wylądowały oba legnickie ratusze. Nowy - piękny, nieukończony... To jest chyba mój największy konik przedwojennej Legnicy - móc ujrzeć Nowy Ratusz w jego finalnej wersji z wszystkimi skrzydłami i górującą ponad wszystkim wieżą...



227) Piekary C. Ponownie. I w kadrze przyczółek osiedla złożonego z ciekawszych bloków. Jakże odmienne od typowych "desek" jakie spotkać możemy na Koperniku czy Piekarach A. Co ciekawe bloki mimo, iż różnią się dość znacznie od siebie składają się z powtarzalnych jednoklatkowych modułów. Polecam przyjrzeć się poszczególnym blokom - powatrzalność bardzo łatwo zauważyć...



228) Szpital Wojewódzki. Po reformie z 1998 r. trochę dziwnie brzmiąca nazwa, ale nie przywiązujmy uwagi do szczegółów... Skąd w Legnicy tak wielki gmach? Legendy głoszą, iż zgodnie z założeniami przebiegu ewentualnego konfliktu między naszymi ówczesnymi sojusznikami zza Buga, a obecnymi zza Atlantyku Śląsk (ten właściwy zwany Dolnym) miał stać się zapleczem sanitarnym. Tu miały nie dotrzeć działania wojenne - stąd w regionie dość sporo dużych szpitali. Jest to dośc dziwna teoria - bo w razie wybuchu jakiegokolwiek konfliktu opartego o broń atomową nad Legnicą pojawiłby się jeden z pierwszych grzybów... A to z uwagi na siedzibę PGWAR.



229) Skwer Orląt Lwoskich. Ot Plac na północnych rubieżach Dzielnicy zwanej Tarninowem. Ale jest to chyba najokazalszy Plac w Legnicy. Który skalą i jakością zabudowy bije na głowę staromiejski Rynek... Szkoda, że mimo wszystko jest to mało znane i odwiedzane miejsce przez turystów odwiedzających legnicki gród.



230) Legnica kamienicami stoi. Widok może nie najefektowniejszy bo z ul. Parkowej - zaburzona perspektywa przez wyrwę w zabudowie (choć w tym miejscu chyba nigdy kamienicy nie było), ale i tak godny pozazdroszczenia przez wiele nie rzadko większych miast położonych w głębi Polski... Coby nie powiedzieć niemiecka urbanistyka i architektura bije naszą rodzimą mazowiecką, czy podlaską we wszystkich kategoriach...