306) Ulica Piastowska. Śmiem twierdzić, że jest to ulica z jednym z najciekawszych ukladów urbanistyczno-architektonicznych w Legnicy. Niemal kompletna przedwojenna zabudowa, klimat przedwojennej Liegnitz. Abstrahując od szerokości samej ulicy, która jest fragmentem "śródmiejskiej obwodnicy" (bo jej zawężenie to narazie tylko i wyłącznie mżonki), to największym złem na Piastowskiej jest kladka jakiej widać fragment w poniższym kadrze. Obiekt szpecący panoramę ulicy Piastowskiej, a przez fakt, że brakuje skrzyżowania Piastowskiej z ul. Rycerską to odcinek Piastowskiej od Senatroskiej do M. Skłodowskiej-Curie to istna autostrada dla kierowców...



307) Plac Wolności. Dość nieszczęśliwe urbanistycznie miejsce. Po wojnie wyburzono trzy narożnice: okazałe z narożników Złotoryjskiej i Nowego Światu, Nowego Światu i Anielewicza oraz mniej okazała z narożnika Złotoryjskiej i Dziennikarskiej. Skrzyżowanie Złotoryjskiej z Dziennikarską i Muzealną zostało wyniesione ok 1,5 m w górę by pod nim zmieścić przejście podziemne. Miejsce, które mogłoby być perełką i było perełką jeszcze kilka lat po wojnie dziś jest szczerbatym ogryzkiem...



308) Skrzyżowanie Al. Rzeczypospolitej z ul. II Armii WP, Piłsudskiego i Moniuszki. Nie powinno tak się skracać nazw ulic - wiem, szczególnie tak zacnych nazw... Ale być może skrócona nazwa zobrazuje krótkowzroczność miejskich planistów i włodarzy w odniesieniu do tego bardzo ważnego skrzyżowania w mieście, które odwrotnie proporcjonalnie do swej ważności posiada niską wartość zagospodarowania przestrzeni... Mam na myśli głównie widoczny w kadrze obszar między II Armii WP i ulicą Fabryczną oraz rozległy teren między ul. Moniuszki, Gwiezdną i Piłsudskiego na którym spoczął Lidl... To miejsce to istna urbanistyczna dziura, która dodatkowo potęguje brak spójności starej Legnicy z nowymi osiedlami Kopernik i Piekary, które już w sumie nie są takie nowe...



309) Kamieniczna Legnica. Kamieniczna i wizytówkowa. Okazałe kamienice w pierzeji ul. Witellona zostały wyremontowane przed przyjazdem papieżą JPII do Legnicy w 1997 r. I przyznam, że pomimo upływu ponad 15 lat elewacje trzymają się dość dobrze. Być może z bliska nie wygląda to już tak różowo, żółto i pomarańczowo, ale z odległości prezentują się bardzo reprezentatywnie.



310) Legnickie śledziówki. Uroczkliwe kamieniczki, które jakimś cudem przetrwały powojenną zawieruchę. Ciekawe ile takich kamieniczek, może nie tak kameralnych, ale równie wartościowych jak śledziówki czy ostaniec przyklejony do Galerii Piastów poszło pod kilof w latach 60tych... Czy istnieją jakiekolwiek rzetelne źródła, na podstawie których możnaby choć wirtualnie przywrócić legnicki historyczny obszar śródmieścia do życia? Może warto pójść przykładem twórców "Warszawy 1935"? W przypadku Legnicy na pewno warto...