316) Ulica Chojnowska. Kamienice w południowej pierzeji między ul. Anielewicza, a Korczaka. Miały więcej szczęścia, niz ich sąsiadki po przeciwnej stronie ulicy, które zostały wyburzone pod potrzeby CH Ferio. Starsze więc i mniej reprezentacyjne, niż kamienice w głębi kwartałów, które powstały dobrych kilka dekad w XIX wieku później...



317) Ulica Złotoryjska. Przeskakujemy na sąsiedni historyczny trakt prowadzący tym razem do Złotoryji. Tyle, że zorientowani jesteśmy w kierunku centrum. Jeden z bardziej znanych legnickich widoków, który pomimo licznych ubytków kamienicznych (zamiast ślepej ściany szczytowej z muralem, ala panteon widzielibyśmy kilkanaście nie istniejących kamienic) musi się podobać...



318) Galeria Piastów. I brama im. Lecha Wałęsy... Nie znam genezy jej powstania, ale nie jestem zachwycony sposobem uhonorowania naszego Prezydenta i Noblisty... Inicjatywa może i zacna, ale wykonanie dziwne i nietypowe...



319) Ulica Wrocławska. I jeszcze jeden historyczny trakt w dzisiejszej wrzutce. Ulica Wrocławska, która miała chyba najmniej szczęścia po wojnie. Liczba kamienic jakie zostały wyburzone wzdłuż ul. Wrocławskiej zdecydowanie przekracza ilości kamienic jakie "zniknęły" z Chojnowskiej, Złotoryjskiej czy Jaworzyńskiej... Ale co najciekawsze sam początek ulicy (między biskupią, a Witellona/Parkową) jest najokazalszy wśród ww. ulic...



320) Now Ratusz. Ech, czemu nie udało się zrealizować całego założenia... Obecny Ratusz to jedynie fragment, północne skrzydło. Gdyby zrealizowano cały projekt to od strony Placu Słowiańskiego mielibyśmy peną pierzeję wypełnioną przez Ratusz nad którym górowałaby wieża o wysokości być może porównywalnej do wież sąsiedniej katedry.