341) Czerwona Legnica. I nie mam tu na myśli poglądy mieszkańców i wyniki kolejnych wyborów, bo i pod tym względem jest mocno "czerwono", ale ilość budynków, które zostały wybudowane i obłożone czerwoną kliknierówką. W kadrze jeden z najokazalszych czyli gmach sądu przy ul. Złotoryjskiej.



342) Zło tego miasta. W kadrze jeden z najbardziej mniej miejskich elementów obecnej Legnicy. Czyli kładka wkomponowana w okazałą zabudowę ul. Piastowskiej nakazująca pieszym pokonywanie schodów, by samochody mogły bez problemu pomknąć piastowską autostradą. Za każdym razem mam nadzieję, że moje zdjęcie z ową kładką dla pieszych jest ostatnim z tym obiektem...



343) Jest brzydko. To będzie ordynarny wpis, ale taki być musi, bo tak samo ordynarnie wyglądają talerze TV Sat na bogatych, choć zaniedbanych kamienicznych elewacjach. Niska świadomość społeczna i na swój sposób bieda zapędza ludzi do tego, aby za oknem wywieszać miskę do odbioru tych kilkudziesięciu czy kilkuset kanałów, których przecież nie jest w stanie zaoferować lokalny gestor telewizji kablowej...



344) Nowa Legnica. W kadrze Galeria Piastów i jej południowo-wschodnie skrzydło udające kamienice. Obecna Legnica dość mocno charakteryzuje się tym, że wiele obiektów udaje kamienice: centra handlowe i bloki z lat 60tych... Jest to swoista tęsknota i podołanie oczekiwaniom mieszkańców, którzy w latach 60tych utracili niemal całe historyczne centrum miasta.



345) Stara Legnica. Przy udanym kadrowaniu udaje się pominąć bloki jakie towarzyszą historycznemu centrum Legnicy i sprawić by Legnica była znów tą perełką architektoniczną, jaką niewątpliwie była do lat 60tych XX wieku.