346) Ulica Hutników. Wschodnia, niemal kompletna pierzeja. Administracyjnie zachodnie krańce Tarninowa, choć dla mnie Tarninów bardziej kończy się na ul. Złotoryjskiej, ale wówczas ów obszar pozostaje bez "nazwy" to jest pewien problem egnicy, która jest ciut za mała dop wydzielenia "dzielnic", a nazwy potoczne nie zawsze oddają faktyczny charakter terenu...



347) Ulica Piastowska. Czyli nasza duma i sława, choć nieco zawstydzona i przykurzona. Ulica Piastowska winna być wizytówką Legnicy. Kapitalna obustronna kamieniczna zabudowa w której występuje m.in. najwyższa legnicka kamienica.



348) Ulica Św. Jana. Ochów i achów ciąg dalszy. A ulica Św. Jana to już ekstraklasa. Pełnowartościowy barok, który niemal wylewa się na spacerujących ta krótką uliczką.



349) Dawnej Legnicy czar. Legnica jak każde kamieniczne miasto posiadające w swych zasobach setki czy tysiące kamienic, boryka się z problemami utrzymania ich na przyzwoitym poziomie. A w tym nie pomaga komunalny charakter kamienic, głodowe czynsze, które i tak nie są płacone przez lokatorów. Akurat w kadrze dwie "wspólnotowe" kamienice, ale jak widać nie wiele to zmienia.



350) Legnickie art deco. I w tej materii Legnica nie pozostaje bierna. W Legnicy znajdziemy kilka perełek reprezentujących ten specyficzny styl w architekturze. Jak chociażby poniższą narożnicę przy ul. Senatorskiej.



351) Legnicki Rynek. Legnica w przeciwieństwie do wielu innych miast miała tylko jeden Rynek, chociaż z podziałem na mały i duży. W kadrze fontanna Neptuna na tle północnej fasady Katedry pw. Św. Piotra i Pawła czyli najatrakcyjniejsza południowa i kompletna strona Rynku. Na inne strony/pierzeje lepiej nie patrzeć...



352) Ale żeby nie było tak kolorowo. Nowych inwestycji w Legnicy jak na lekarstwo (ale to niestety jest domeną wielu miast o średniej wielkości), a te które powstają mają zazwyczaj architekturę kiepską i spóźniona o dobrych kilkanaście lat. Nie inaczej jest z nową narożnicą wybudowaną u zbiegu ul. Mickiewicza i Powstańców Śląskich, którą widzimy w tle, dodatkowo obklejoną banerem reklamowym.



353) Rynek. Serce miasta i tak dobrany kadr, który nie ukazuje otaczających Rynek gomułkowskich bloków. Wlot ulicy Piekarskiej i kilka kamienic, które zachowano pozbawiając je jedynie detalu. Może wartoby zastanowić się nad przywróceniem tego co utracono?



354) Ulica Złotoryjska. I w kadrze fragment jednej z moich ulubionych legnickich kamienic. Ulica Złotoryjska wśród historycznych traktów takich jak ulice: Jaworzyńska, Chojnowska czy Wrocławska posiada najokazalszą zabudowę kamieniczną.



355) Legnickie Arkady. Okazała kamienica sąsiadująca z Rynkiem, Katedrą i Placem Św. Piotra i Pawła. Żeby nie było tak kolorowo - w latach 60tych wyburzono całe skrzydło od strony Placu Słowiańskiego. I jest tylko jeden jedyny mankament - zasłonięcie frontu Katedry Św. Piotra i Pawła...