376) Legnickie bloki. PRL wywarł olbrzymie piętno na niemal każdym polskim mieście fundując nam niezliczone rzesze bloków mniejszych i większych, ładniejszych i brzydszych. I o ile w większości miast bloki jednak powstawały na peryferiach i tam nikogo nie rażą, to Legnica miała to nieszczęście być "poligonem" doświadczalnym w którym bloki powstały w ścisłym historycznym śródmieściu, a nawet w samym rynku.



377) Legnickie bloki raz jeszcze (i zapewne nie po raz ostatni). Cofamy się o kilkaset metrów by ujrzeć wlot ulicy Chojnowskiej na legnicki rynek. Południowa pierzeja to również bloki, którym w ostatnich latach w pędzie i tęsknocie za utraconą kamieniczną legnicą postanowiono nadać historyzującą elewację. Pomysł dziwny i nie do zaakceptowania moim zdaniem...



378) Legnickie bloki jeszcze jeden raz. Tak się złożyło, że w niniejszym pakiecie znalazł się jeszcze jeden kadr traktujący o omawianej powyżej okolicy. Tym razem znajdujemy się na podwórku na tyłach bloków widocznych w kadrze powyżej. Ot podwórko jak podwórko. A jednak bloki zamykające kadr to zachodnia pierzeja Rynku, tu oczywiście widzimy ich "plecy"...



379) Legnickie wynalazki. Jeden talerz i aż cztery konwertery... Ma ktoś głowę. W każdym bądź razie pierwszy raz spotkałem się z tak mnogim rozwiązaniem technicznym...



380) Bez komentarza. Intencja dobra, wykonanie i dobór kolorów najgorszy z możliwych. Niestety jest to widok dość powszechny w naszych miastach, że remontująć, malująć elewację, balkon własnymi siłami nie użyjemy koloru, jaki nie będzie się wyróżniał na tle pozostałej elewacji. Musi być jajecznie, krzykliwie i karnawałowo, żeby sąsiedzi widzieli, że "mam" inicjatywę... Ech...



381) Ulica Senatorska. Przechodzimy dla bardziej przyjemnych dla oka widoków. Tu może jeszcze bez zachwytu, ale nie najgorzej. Ot typowa legnicka ulica o pierzejowym charakterze zabudowy.



382) Ulica Złotoryjska. I kamienica narożna z ul. Matejki, która od zawsze jest chyba zielona, i od zawsze w parterze mieści się apteka.



383) Plac Wolności. Przed wojną Adolf Hitler Platz, a jeszcze wcześniej Wilhelms Platz. Swoją drogą nie pamiętam, czy w okresie PRLu Plac Wolności był talże Placem Wolności, czy też nosił inną nazwę - ech pamięć bywa ulotna, szczególnie jeżeli mówimy o wydarzeniach sprzed ponad 20 lat.



384) Ulica Piastowska. Perełka, która obecnie jest tylko i wyłącznie ściekiem komunikacyjnym. Nie tak dawno w legnickim wątku u Jaśka67 wybuchła dyskusja nt. obecnego kształtu ulicy Piastowskiej i potrzeby wprowadzenia zmian na tej ulicy. Ja nadal będę stał na stanowisku, że powoli trzeba zacząć myśleć o uspokojeniu ruchu na tej ulicy. Pomyśleć chociażby o uporządkowaniu kwestii parkingowych, bo obecnie jak widać na poniższym kadrze - panuje w tym względzie wolna amerykanka, a i nawierzchnia trotuaru jest daleka od ideału...



385) Ulica Wrocławska. W zasadzie jej wylot na skrzyżowanie z ul. Witelona, Libana, Parkową i Orła Białego. W kadrze jedna z kilku betonowych rzeźb jakie stanęły na ul. Parkowej, w parku przed d. hotelem Cuprum (obecnie Qubus) i u podnóża Zamku Piastowskiego. Pamiętam, że kilka lat temu pewna opcja polityczna wystąpiła z wnioskiem o usunięcie tych rzeźb w imię dekomunizacji Legnicy. Pozostawmy to bez komentarza.