436) Dom pod przepiórczym koszem. Legnicka perełka. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, ile podobnych perełek poszło pod kilof w latach 60-tych ubiegłego wieku w jednej z największych powojennych urbanistycznych zbrodni w polskich miastach.



437) Legnicki Nowy Świat. Kapitalna ulica z kapitalną zabudową. Co ciekawe w miejscu poprzecznie wychodzącej z pierzeji ulicy J. Korczaka znajduje się nowa zabudowa, ale z uwagi na fakt, iż ma cofniętą linię zabudowy to poza ogrodzeniem jest niezauważalna w poniższej perspektywie - na szczęście.



438) Skrzyżowanie ulic: Chojnowskiej, Piastowskiej i Dziennikarskiej. Śmiem twierdzić, że jest to najbrzydsze skrzyżowanie ze wszystkich wchodzących w skład śródmiejskiej obwodnicy. Nie tyle najbrzydsze co najbardziej zaniedbane - patrząc na elewacje kamienic jak i "dziury" w zabudowie... Choć nie bez znaczenia na powyższą opinię pozostaje również i przede wszystkim kształt i forma budynku CH Ferio...



439) Ulica Piastowska. W krzywym zwierciadle ulica zyskuje na dynamiczności. Jedna z legnickich ulic z najbardziej okazałą zabudową wśród której znaleść można najwyższe legnickie kamienice. I tylko przestrzeń publiczna, a w zasadzie jej brak sprowadza nas na ziemię...



440) Ulica NMP. Deptak, a w zasadzie proteza, którą można uznać za deptak. Przesztrzeń wyłączona z ruchu samochodowego, ale z mocno wyszczerbioną zabudową. I pomyśleć, że gdyby nie PRLOwskie wyburzenia to wizytówką Legnicy byłyby deptaki otoczone bogato zdobionymi wysokimi kamienicami. Ulice: Złotoryjska, Piekarska, Chojnowska, Grodzka, Środkowa, NMP, ale i Bankowa, Młynarska czy Szpitalna... Ech...



441) Legnicki barok. Trójpak. W kadrze gmach I Liceum Ogólnokształcącego mieszczący się w gmachu dawnego klasztoru Dominikanów (sióst Benedyktynek).



442) Legnicki barok. Akademia Rycerska i kadr numer dwa. Prawdziwe cudo, którego nie powstydziłby się Wrocław i inne miasta ociekające barokową zabudową. Niesty zachodnia elewacja przysłonięta została współczesną zabudową. I o ile do urbanistyki nie można się przyczepić (bo ten teren po prostu musi być zabudowany) to już architektura nowych kamienic jest po prostu bezpłciowa i prowincjonalna - nieprzystająca miejscu w jakim została wzniesiona.



443) Legnicki barok. Stary Ratusz czyli barok po raz trzeci. Elewacja od strony "małego" Rynku nie jest tak okazała jak frontowa znajdująca się po stronie "dużego" rynku, ale i tak musi się podobać...



444) Ulica Dziennikarska. I cztery kamieniczne siostry bliźniaczki, choć dwu, a nawet czterojajowe... Niby takie same, a jednak inne. I nie mam na myśli tu kolorów i stanu elewacji. Kamienice wybudowane wg tych samych założeń, ale z różnicami w elewacji. Plus pierwsza od lewej posiada dwie elewacje, gdyż kiedyś stała na narożniku ul. Piekarskiej, który po wojnie został zaślepiony blokiem postawionym w poprzek tejże ulicy.



445) Ulica Senatorska. Prawdopodobnie, bo trzeba przyznać, że bardzo dużo legnickich ulic opatrzonych jest eklektyczną kamieniczną zabudową, którą tryudno zidentyfikować po ujrzeniu kadru wypełnionego pierzeją tychże kamienic.