456) Rynek. I kolejny kadr po ujrzeniu którego można odnieść wrażenie, że legnickie Stare Miasto niemal opływa w kompletną historyczną zabudowę... W kadrze od lewej: gmach starego ratusza, Katedra pw. Św. Piotra i Pawła i kamienice stanowiące o południowej pierzeji Rynku, równocześnie zaczynające ul. Złotoryjską, zaczynające i kończące pierwszy historyczny fragment tej ulicy po południowej stronie.



457) LZW. Legnicki skyline uchwycony z Osiedla Piekary. Ponad bloki Os. Kopernik wystają jedynie szczytowe elementy wież legnickich kościołów i Zamku Piastowskiego. Ale widok, mimo nieprzystępnych warunków atmosferycznych, nie najgorszy. Ciekawie zlewają się ze sobą deski Os. Kopernik.



458) Legnickie mosty, wiadukty i przepusty. Liczne torowiska i rozjazdy kolejowe, wyniesione ponad poziom terenu w nasypy utworzyły mnóstwo wiaduktów, przejazdów i przepustów. W sumie wartoby było kiedyś zliczyć wszystkie obiekty wchodzące w skłąd legnickiego węzła kolejowego. W kadrze przejazd nieopodal dworca PKP na przedłużeniu ul. Łąkowej, w którym zabłąkał się jakiś człowiek, zapewne kolejarz...



459) LZW. Można pokazywać jedynie cukierkową Legnicę, kamienice opływające w bogate detale, smukłe wieże kościołów i okazałe gmachy. Ale jednak blisko połowa mieszkańców Legnicy mieszka w powojennych blokach, głównie na Os. Kopernik i Piekary. Więc i te fragmenty miasta trzeba pokazać, tym bardziej, że dla wielu mieszkańców są im one mniej lub bardziej bliskie. W kadrze wysokie bloki Piekar C.



460) Nad Kaczawą. Znajdujemy się przed kościołem Św. Jacka. Pierwszy plan to figura Św. Katarzyny Aleksandryjskiej - patronki kolejarzy. Za kaczawą widzimy najstarszy "wieżowiec" w Legnicy, wieże kościoła NMP i kamienice przedkaczawskiej części Zakaczawia. To swoją drogą ciekawe, że kamienice przy ul. Chrobrego i Pobożnego mimo, że znajdują się przed Kaczawą są również określane mianem Zakaczawia. W sumie w poniższej perspektywie nazwa jak najbardziej wskazana. Ale jak zatem nazwać kamienice jakie znajdują się za naszymi plecami?



461) LZW. W kadrze jeden z sześciu 12-13 klatkowców na Os. Kopernik. I o ile w przypadku Piekar boleję nad tym, że pod styropianizacjami w majtkowych kolorach nikną oryginalne elewacje bloków (które mimo, że szare to prezentują się o niebo lepiej niż śiński róż, czy jajecznica na szczypiorku), to w przypadku Os. Kopernik cieszę się, że wszystkie z 12 wysokich bloków tego osiedla ocieplono wykorzystując średnio estetyczną technologię siding.



462) Legnickie wsie. W granice administracyjne Legnicy po ostatniej wojnie wciągnięto wiele wsi, których zabudowa niemal się od tych czasów nie zmieniła. Piekary Stare i Wielkie, Przybków, Piątnica i kilka pomniejszych, z których niektóre dziś już nie istnieją, jak chociażby wież Białka, której ostatnie zabudowania rozebrano przed budową obwodnicy zachodniej. A w kadrze Piątnica - dość uroczy fragment miasta. Swoista obwodnica centrum. Ja w każdym bądź razie polecam wycieczkę rowerową ciągiem Spokojna - Pątnowska - Szczytnicka - Bydgoska. Przednie widoki na legnickie Stare Miasto, które zresztą tu się niejednokrotnie pojawią.



463) Zamek Piastowski nocą. Legnica jest fatalnie oświetlona nocą. W większości występuje żółte światło sodowo-rtęciowe, które dość niekorzystnie wpływa na nocne fotografie. Dodatkowo legnicki zamek jest jednym z nielicznych obiektów, który w ogóle posiada iluminację.



464) Tarninów. A jakże. W II poł. XIX wieku legnickie Stare Miasto otoczyła niemal zewsząd kamieniczna zabudowa. To musiał być widok - setki kamienic wybudowanych przez zaledwie 20 czy 30 lat. Nigdy potem i zapewne nigdy w przyszłości Legnica nie przeżyje ponownie takiego boomu budowlanego. Tarninów czyli olbrzymia dzielnica położona na południe od Starego Miasta w widełkach Złotoryjskiej, Jaworzyńskiej i Parku Miejskiego (notabene sztywne granice Tarninowa są dość trudne do określenia) to akurat najbogatsza zabudowa z tego okresu.



465) LZW. Można powiedzieć: wreszcie. Przez całe moje legnickie życie z żalem i nostalgia patrzyłem na smukłe wieże legnickich kościołów cierpiąc na fakt, iż w mieście nie ma żadnego ogólnodostępnego punktu widokowego. Obecnie wreszcie na tym polu coś się ruszyło. Kadr z dachu Galerii Gwarnej, architektonicznie paskudnej, urbanistycznie wzorowej. Dzięki bardzo uprzejmej obsłudze restauracji hotelowej znajdującej się na ostatnich piętrach miałem możliwość wejścia na dach. Dziś punkt jest już chyba oficjalnie i na codzień otwarty. Tak więc wreszcie można ujrzeć Legnicę z góry.