601) Legnicki socrealizm. A jednak jest istnieje i jak widać ma się dobrze (jeżeli mówimy o stanie technicznym). Prawda, że piękny? Piękno rzuca się wprost w oczy, ale dla wielu osób, które socrealizm wiążą z systemem ideologicznym, jaki go wykreował, jest ono niezauważalne.



602) Legnickie ruiny. Ulica Jordana i dość niezrozumiała, pozostawiona ściana frontowa dawnej kamienicy. Być może stanowi naturalne urządzenie rozpierająće i podtrzymujące ściany sąsiednich kamienic? W każdym bądź razie prezentuje się dość ciekawie, choć wiadomo, że lepszym byłoby gdyby zamiast ślepej ściany frontowej istniała "cała" kamienica.



603) Osiedle Piekary. Sam środek, niemal centrum blisko 30 tysięcznego osiedla. I to centrum osiedla prezentuje sobą najbardziej peryferyjny klimat. Widoczne w kadrze wysokie bloki jednostki "C" tworzą miejski klimat podchodząc linią zabudowy niemal pod samą ulicę Sikorskiego. Ale już jednostka "B" z której zostało ustrzelone poniższe zdjęcie to niestety pustynia, hipermarket Carrefour i parking przed tymże. A warto przypomnieć, że to właśnie w tym narożniku miał, miały powstać najwyższe w Legnicy 18 piętrowe blok, bloki.



604) LZW. Osiedle Mikołaja Kopernika II. Czyli część położona na południe od al. M. J. Piłsudskiego. Bloki przez lata dorobiły się termomodernizacji i o ile wysokie obłożone zostały plastykowymi panelami o stosunkowo neutralnej formie, to już niższe bloki dają pełen upust ambicjom i aspiracjom Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która niemal każdy blok modernizuje na pseudohistoryczną modłę.



605) LZW. W "krzywym" zwierciadle. Ot kartuski fragment legnickiego historycznego skyline'u w odbiciu. W sumie daje skromne wyobrażenie, jak prezentowałyby się kościoły Św. Trójcy i Św. Jacka z dwoma wieżami.



606) LZW. I typowe dla Legnicy "czerwone dachy". Tym razem to dachy kamienic przy Wrocławskiej na wysokości legnickiego cmentarza.



607) Legnicki Rynek. Kamieniczne ostańce przy ul. Rycerskiej. Nieco mniejsza skala kamienicznych zabudowań, kojarząca mi się z kamienicznymi ostańcami jakie zachowały się w nieodległym Lubinie. Trzeba przyznać, że główne miasta LGOMu nie miały szczęścia w zachowaniu swoich hisorycznych "starówek". Głogów i Polkowice to bodajże efekt działań wojennych. Lubin i Legnica to już powojenna kreacja tych miast na typowo socjalistyczne robotnicze ośrodki...



608) Legnicki dworzec. I wejście na 3 peron hali dworcowej. Zauważalny jest kontrast między północną połacią dachu, która jakiś czas temu została wyremontowana, i południową, która pamięta zapewne czasy dawnej świetności legnickiego węzła kolejowego.



609) Ul. Św. Jana. Najklimatyczniejsza ulica w obrębie historycznego Starego Miasta. Tylko czemu w nazewnictwie nie pokuszono się o dość popularną w innych miastach formę nazwy w postaci Świętojańskiej?



610) Ulica NMP. Śmiem rzec, że to jedna z najbardziej klimatycznych ulic-deptaków w Polsce. I to pomimo dość ubogiej historycznej zabudowy, jakiej Legnica została pozbawiona w latach 60-tych XX wieku. Napewno znaczną "rekompensatą" i swoistym wysokim zawieszeniem poprzeczki dla innych tego typu ulic jest lokalizacja dwóch ciekawych okazałych legnickich kościołów na obu osiach widokowych tejże ulicy. Mowa o widocznej poniżej katedrze pw. Św. Piotra i Pawła i kościele marickim na drugim krańcu ulicy NMP.