721) Ulica Masarska. Zapomniana, nieznana, a przez to ciekawa. Raptem kilka istniejących kamienic, choć plany były zapewne ambitniejsze. Miejsce maksymalnie nieznane - o czym niech świadczy fakt, że w momencie sesji na Masarskiej mój ojczulek, zagorzały i wierny Legniczanin związany z tym miastem od blisko 60 lat był tam po raz pierwszy - sam nie wiem jak to możliwe.



722) LZW. Osiedle M. Kopernika i olbrzymie bloki. W każdym po ponad 400 mieszkań, czyli grubo ponad 1 tysiąc mieszkańców. Miejskie życie na dużym osiedlu - niezrozumiałe dla mieszkańców kamienic czy jednorodzinnych domów, ale równocześnie nie do pomyślenia dla wielu mieszkańców bloków, że można mieszkać gdzie indziej, w zabudowie o innym charakterze.



723) Kontrast bloków i kamienic. Osiedle Mikołaja Kopernika zostało niemal doklejone do ul. Wrocławskiej, która już przed wojną sięgała zabudową po obecną ul. Sikorskiego na Piekarach. A to oznaczało, że musiał powstać styk i zgrzyt przedwojennej kamienicznej zabudowy z współczesną blokową.



724) LZW. I osiedle M. Kopernika po raz kolejny. Tym razem na drugim planie niemal na horyzoncie. A u dołu kadru, już po "piekarskiej" stronie torów widzimy zabudowania zaadoptowane obecnie na potrzebę jednostki Straży Pożarnej. Wcześniej zabudowania były wykorzystywane pod potrzeby jakiegoś państwowego gospodarstwa hodowlanego, które trudniło się chowem bydła po prostu. Byki, krowy i pamiętny z dzieciństwa smród jaki rozchodził się na spory kawałek osiedla z tego przybytku. Dawno to było - więc bliższych szczegółów brak.



725) 9 kwietnia 1241 r. Można powiedzieć, że kadr na czasie. Widoczny w kadrze obelisk jest chyba jedynym w mieście miejscem gdzie uhonorowano bitwę z 1241 r. - jedno z najważniejszych wydarzeń w historii miasta i tylko w taki skromny sposób miasto o nim pamięta. Dla przykładu w mojej Warszawie są przynajmniej trzy miejsca w których uhonorowano pamięć o bitwie pod Legnicą i to dość "zacne" miejsca bo mowa o Grobie Nieznanego Żółnierza, Katedrze Polowej WP i Pomniku Jazdy Polskiej. Aż dziwne, że nikt do tej pory na poważnie nie myśli o wybudowaniu pomnika ku czci Henryka Pobożnego...



726) Ulica Senatorska. I dawne zabudowania Legnickiej Farbyki Fortepianów i Pianin. Kolejny epizod po wielu innych gałęziach legnickiego przemysłu, który dziś odchodzi w niepamięć. Ja jednak nadal oglądając wszelkiej maści filmy i seriale made by PRL spoglądam na każde pianino, które pojawia się w tych filmach, czy, aby nie z napisem Legnica. I dość często trafiam...



727) Stare Miasto. I skwer jaki powstał po powojennych wyburzeniach w miejscu dawnej wypalonej i rozebranej zabudowy. I jest to chyba jedyne miejsce/kwartał na terenie legnickiego Starego Miasta, które może docelowo pozostać bez zabudowy - wyeksponowanie tylnej część Katedry jest tego warte, a do tego dochodzi dość przyjemne zagospodarowanie. W innym przypadku moglibysmy otrzymać kiczowatą kamieniczną zabudowę, jak nieopodal przy NMP.



728) Ulica NMP. A skoro o wilku mowa. Co prawda współczesna zabudowa tylko fragmentarycznie w kadrze występuje, ale skutecznie potrafi zepsuć odbiór tej jednej z najciekawszych legnickich ulic. Prawdziwą wartością ulicy NMP jest zamknięcie jej obu osi przez monumentalne legnickie świątynie - katedrę na zachodzie - w kadrze i kościół mariacki na wschodzie.



729) CH Ferio. A właściwie dach centrum, które w moim odczuciu jest jedną z największych pomyłek urbanistycznych i architektonicznych Legnicy w powojennych jej dziejach.



730) LZW. Miks kamienic, bloków i górującegio nad wszystkim Zamku Piastowskiego, którego mury widziały wiele i zapewne jeszcze dużo zobaczą. Jak będzie z pozostałą zabudową w kadrze. Jak długo sprawne technicznie pozostaną widoczne w kadrze bloki? Nie jest i nie będzie to nas problem, bardziej nasze wnuki, a może i prawnuki będą nad tym debatować...