741) Czerwona Legnica. Bynajmniej nie chodzi o zapatrywania polityczne, chociaż i na tej płaszczyźnie możnaby Legnicę "ukolorowić". W kadrze jeden z wielu gmachów o elewacji z czerwonej klinkierowej cegły, jakie powstawały w Legnicy w II poł. XIX wieku. A mowa oczywiście o gmachu zajmowanym obecnie przez wymiar sprawiedliwości przy ul. Złotoryjskiej.



742) Legnica Fabryczna. To w większośc również "czerwona Legnica", tyle, że mniej przyjemna w odbiorze. Wraz z upadkiem wielu legnickich przedsiębiorstw zapomniane przez Boga i ludzi pozostały dawne budynki zakładów i farbyk - reszty dokonała lokalna społeczność...



743) Piekary Wielkie. Osiedle, dzielnica przyłączana do Legnicy dwukrotnie. Rozwój postępuje i dla mnie dużą przyjemnością było ujrzenie po wielu latach brodzenia w błocie i kałużach ulicy Dąbrówki czy Ziemowita z równą nową nawierzchnią, chodnikami i trawnikami.



744) Ulica Kamienna. Kartuzy - mocno niedoinwestowana dzielnica o szczególnym przekroju społecznym, co zapewne nie pozostaje bez wpływu na zainteresowanie miasta. Obecnie Kartuzy to dzielnica, która najbardziej kurczy się jeżeli chodzi o ilość kamienicznych zabudowań.



745) W barwach zachodniego słońca. Ciepły i przyjemny kadr. Tak się jakoś ułożyło, że od kilku lat Legnica jest dla mnie pierwszym przystankiem w wakacyjnych kilkutygodniowych wywczasach. I jakoś zawsze ostatnie popołudnie w Legnicy to ciepły i przyjemny zachód słońca, który zarazem żegna i zaprasza ponownie do odwiedzenia rodzinnego miasta.



746) Ulica Roosevelta. Kontrowersyjny patron, ale zabudowa okazała. Mimo niedoinwestowania, szczątkowych remontów, po upływie 70 lat od zdobycia Legnicy tarninowskie kamienice mają się dobrze. Fala remontów na Tarninó jeszcze nie dotarła, ale w innych częściach miasta (Fabryczna) widać jej efekty. Ujrzeć wyremontowany w całości kamieniczny Tarninów - bezcenne.



747) Żółta Legnica. Niestety najbardziej reprezentacyjne przestrzenie miasta takie jak Rynek czy ulica NMP mają żółte sodowo-rtęciowe oświetlenie uliczne. Paskudne w odbiorze, w fotografii niemal niemozliwe do wyeliminowania... Duży minus dla miasta za utrzymywanie przy życiu tego rodzaju oświetlenia.



748) Ulica Zamkowa. W kadrze widzimy moim zdaniem najciekawszy budynek jaki powstał w całej powojennej historii Legnicy. Tym tropem winna legnicka architektura podążać, bez zbędnej i zazwyczaj nieudanej historyzacji, ale z poszanowaniem urbanistycznego charakteru miejsca.



749) Wokół Legnicy. Widok na miasto zza autsotrady A4. Wśrodku kadru budynek legnickich wodociągów, a na horyzoncie bloki Osiedla Piekary.



750) LZW. Dawno nie wrzucałem kadrów z punktu widokowego na dachu Galerii Gwarnej. Poniższy kadr to złudzenie, że kamieniczna zabudowa na legnickim Starym Mieście ma się dobrze. Akurat zbieg ul. Złotoryjskiej i Bankowej ma to szczęscie, że kamienice stanowią 3 narożniki skrzyżowania, ale tylko 3, bo sąsiadują z nimi niemal same bloki.