• 11 kwietnia 2011, 00:00

    Komentuj (0)

    151) II Armii Wojska Polskiego w remoncie. Akurat podczas mojej ostatniej obecności prace się zaczynały. Znając upodobania Legniczan do poruszania się po mieście indywidualnym autem zapewne było mocno hardcorowo i korkowo. Obecnie ulica pewnie od dawna jest już przejezdna... Warto spojrzeć w kierunku kościoła NMP, za którym usadowiła się zamkowa wieża Św. Jadwigi...



    152) Okolice dworców. Istnieje wiele podobieństw między okolicami dworców w poszczególnych miastach. W zasadzie wszystko sprowadza się do zaniedbania. Dworce PKP - często okazałe stały się siedzibą prymitywnej i śmierdzącej gastronomii któRej towarzyszą rzesze śmierdzących bezdomnych i stada gołębi, które potrafią obsrać wszystko co się rusza i się nie rusza. Dworce PKS - hm poza kieleckim przykładem mało jest ciekawych dworców PKS w Polsce. Legnicki przykład nie wybija się ponad szarą przeciętność...



    153) Osiedle Piekary. Ot blokowisko jakich w Polsce wiele. Wszędzie tak samo młodociani artyści popisują się na blokach, których KOLOROWE styropianowe elewacje potrafią przyprawić o mdłości, bóle głowy i nawet wymioty. Całe szczęście kolor farb wyblaka, elewacje można na nowo już logicznie i zs głową pomalować.



    154) Legnicki Modernizm. Akurat największy rozkwit miasta przypad na koniec XIX wieku i wówczas powstała zdecydowana większość legnickich kamienic. Modernizmu w Legnicy niewiele, nieliczne przykłady nie rzucają się w oczy wśród morza przedwojennych kamienic. Najwybitniejszym przykładem jest narożnica ze skrzyżowania Chojnowskiej i Dziennikarskiej. W kadrze ciekawy okrągły narożny wykusz. Szkoda, że kamienica jest w tak zaniedbanym stanie.



    155) Przedmieście Głogowskie. Kolejna dzielnica na której spotkać możemy sporo kamienic tworzących dłuższe bądź krótsze pierzeje. Tkanka kamieniczna na Przedmieściu Głogowskim jest dość wyszczerbiona. Tzn nie prezentuje tej ilości co na Tarninowie, Kartuzach, Nowym Świecie czy Żwirki i Wigury. Spośród kilkudzesięciu kamienic można wyłowić jednak bardzo ciekawe rodzynki...



    156) Bielany. Przeskok na tą ciekawą i chyba niedocenianą dzielnicę. Inny sposób zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Wille jednorodzinne, wille wielorodzinne, szeregówka i wielorodzinne bloki o typowej niemieckiej przedwojennej architekturze - to wszystko składa się na kształt tej dzielnicy. Oczywiście nie brak też bloków - ale gdzie ich nie ma...



    157) Wnętrze katedry. Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że legnickie kościoły skalą przerastają skalę i wielkość miasta. Jest w tym wiele słuszności. Choć ciekawe co ów ktoś by powiedział gdyby do naszych czasów dotrwało całe legnickie śródmieście. Wówczas i Katedra pw Św. Piotra i Pawła i kościół Mariacki w dalszym ciągu gęsto otoczony byłby okazałymi wiekowymi kamienicami. Dziś faktycznie wokół kościołów panuje pewna pustka, która może potęgować dysproporcje w skali miasta i kościołów...



    158) Ulica NMP. Widok w kierunku zachodnim - czyli ten mniej znany, choć równie okazały. Widok i dziś imponuje, choc pomyślmy jak ulica prezentowała się gdy tworzył ją kanion arcyciekawych kamienic. Była perła - dziś... Już jej nie ma...



    159) Obrót o 180 stopni. I ponownie arcyciekawy widok, który jednak oszpecony jest pseudokamienicami z lat 90tych... Urbanistycznie bez zarzutu. Architektonicznie - same zarzuty...



    160) Legnicki rynek. Kadr mocno przedwojenny. Chociaż... Różowy budynek to powojenna plombka - podobnie jak i blok w północnej pierzej rynku. Paskudny blok posadowiony na wyniesieniu. Aby dostać się do jakiegokolwiek lokalu trzeba pokonać kilka czy kilkanaście schodków... Jedynie w tej pierzei rynku zastosowano ten manewr - ciekawe dlaczego...

    Komentuj (0)

  • 14 kwietnia 2011, 00:00

    Komentuj (0)

    161) Bloki. Ich skąpa architektura zachęca mieszkańców do własnych twórczych inwencji, które jednak w ostatecznym rozrachunku stają się oznaką kiczu i brzydoty. Inaczej nie można określić rzędu balkonów, z których każdy jest w innym kolorze tęczy... Zjawisko niedopuszczalne w starszej zabudowie - choć i tak występuje...



    162) Zielone Piekary. Ech nigdy nie zrozumię ówczesnych PRLowskich urbanistów którzy zostawili tak wielką dziurę w środku miasta. Pamiętam te romantyczne widoki, gdy czerwone bizony latem kosiły hektary zasianych zbóż. Dziś zarośnięty ugór, który nie zachęca do spacerów. Warto zauważyć, że gdyby Piekary B powstały w swym zakładanym kształcie to za widocznymi poniżej blokami przy Mazowieckiej i Warmińskiej dominowałyby kolejne kilkunastopiętrowce z 18 piętrową dominantą przy samym Rondzie Niepodległości.



    163) Legnicka kolej. I kolejny kadr z trasy Legnica - Jaworzyna Śląska. Stacja Legnica Piekary. Bezużyteczna, na uboczu. Nie wiem o czym myśleli ówcześni urbaniści. Że mieszkańcy odległych bloków na Os. Kopernika czy Piekarach będą drałować pieszo kilkaset metrów na stację - mając co chwilę autobus do centrum na wyciągnięcie ręki...



    164) Ulica Kartuska. I kolejny kadr przedstawiająca ten piękny i ciekawy most. Bez dwóch zdań mimo, że Legnica leży u zbiegu dwóch małych rzeczek to mosty przez te rzeki ma pierwszorzędne. Mowa o widocznym moście poniżej i obiekcie w ciągu Głogowskiej. Swoją drogą ciekawe jak wyglądał pierwotny most przez Kaczawę w ciągu Wrocławskiej?



    165) Park Miejski. Przeskakujemy nieco na południe i lądujemy w legnickim Parku. Doświadczony przez wichurę sprzed dwóch lat jakoś się trzyma. Teren wokół przedwojennych basenów i fontann zostal oszczędzony przez wichurę i w dalszym ciągu można się cieszyć zielenią, ciszą i spokojem. A niedługo kilkaset metrów na prawo od poniższego kadru może ruszy budowa kolejnego mostu przez Kaczawę - czy zrobi się głośniej?



    166) Ulica Działkowa. czyli zachodnia część miasta i nadal morze kamienic. Choć na tym kadrze widzimy resztki zabudowań, które musiały powstać przed wytyczeniem Działkowej. Dziś już chyba nieistnieją - zostały rozebrane - ciekawe co na ich miejscu powstanie.



    167) Legnicki misz masz. Czyli wracamy w okolicę Wrocławskiej i Kartuskiej. widoczny kościół Św. Jacka jest już za rzeką Kaczawą. A przed rzeką mamy chyba najciekawszą inwestycję Legnicy lat 90-tych - restaurację Mc Donalds, w tym najuboższym wydaniu, które spotykamy przy wyjazdach z miast i drogach ekspresowych. Ale tak już Legnica w latach 90-tych wyglądała. Totalny zastój inwestycyjny, który nastał w chwili wejścia kapitalizmu. Na szczęście dla miasta, które się obudziło z owego marazmu, ten okres już minął.



    168) Plac Klasztorny. I zbliżenie na narożnik jednego z najciekawszych budynków w mieście. Piękna kamienica z ciekawymi arkadami wzdłuż katedry. Do naszych czasów przetrwała połowa budynku, lub jeden z dóch bliźniaczych budynków - w zależności jak je sobie określimy. Na miejscu drugiego, wyburzonego w latach 60-tych powstał typowy koszmarny 8 piętrowy blok. I tak zamiast ciekawej klinkierowej elewacji na Plac Słowiański wychodzą balkony mieszkań z suszącym się praniem, gaciami i stanikami.



    169) Legnica z Wysoka i Kartuzy pod nami. Kolejna dzielnica pełna przedwojennych kamienic. Kadr może mniej korzystny bo przedstawia okolicę ulic Brackiej i Kazimierza Wielkiego, gdzie jest sporo dziur w zabudowie. Na uwagę zasługuje zapomniana wieża ciśnień za torami kolejowymi widoczna w tle.



    170) Dawnej Legnicy czar. Zaznaczam, że kadr nie jest mego autorstwa. To zdjęcie z wystawy jaka miała miejsce w archiwum miejskim i dotyczyła przedwojennej Legnicy. Kadr to miks Legnicy dawnej (lata 60-te bo widać wyburzenia kamienic w Rynku) i obecnej - czyli tej z blokowiskiem w centrum... W następnych setach wrzucę jeszcze kilka takich kadrów, któe będą mocniejsze niż ten poniższy.

    Komentuj (0)